Blogger Templates

October 19, 2012

TAG: Moje blogowe sekrety



TAG o blogowych sekretach przywędrował i do mnie. A to za sprawą Silverose. :)
Mam nadzieję, że dobrniecie do końca. ;)



1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Blog powstał na początku grudnia 2011 roku, tak więc całkiem niedługo będzie miał swoje pierwsze urodziny. :) Nie sugerujcie się tym, że w archiwum pierwsze wpisy widnieją jako listopadowe. Przesunęłam datę ich publikacji, ale sama nie pamiętam dlaczego.
Z częstotliwością postowania bywa różnie. Na początku myślałam o tym, żeby pisać w miarę regularnie, a przynajmniej jeden post w tygodniu. I na początku nawet tak było. Z czasem jednak stwierdziłam, że to zupełnie bez sensu. A przynajmniej po części. Nie chciałabym zamęczać moich czytelników postami na siłę, a z drugiej strony sama bym się zniechęciła do blogowania.
Teraz jest tak, że jak mam natchnienie, to piszę. To, że nowy post nie pojawia się od dłuższego czasu nie oznacza, że mnie nie ma w ogóle. Nawet jeśli milczę u siebie, zjawiam się u Was. :)

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Do komputera zasiadam przeważnie popołudniu lub wieczorem z kubkiem herbaty lub kawy. W pierwszej kolejności sprawdzam pocztę (prywatną, służbową i bloggerową). Dopiero jak uporam się z wiadomościami, loguję się do bloggera. W pierwszej kolejności sprawdzam moje ulubione blogi, potem swój (i odpowiadam na pozostawione komentarze), na końcu blogi, które obserwuję.
Na bloggerze jestem zalogowana przez cały czas mojej komputerowej aktywności. 

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Z rodziny tylko moja siostra, ale ona raczej tu nie zagląda. Znajomi wiedzą, ale nie wszyscy. Tak naprawdę to im nie mówiłam o blogu, sami go znaleźli. ;)

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Najbardziej – recenzje oraz porady kosmetyczne, pielęgnacyjne. Lubię też podglądać, co koleżanki blogerki upolowały na zakupach. :)
Są też blogi, które mają taki klimat, że ich autorki mogłyby pisać o maśle, a ja bym to ochoczo przeczytała. :) Dla mnie ważna jest atmosfera, jaka panuje w danym miejscu.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Skłamałaby, gdybym zaprzeczyła. Ale ja z natury nie jestem osobą, która koniecznie musi mieć to, co inni i koniec kropka. I nie polega to na zazdrości materialnej. Bardziej chodzi o lekkość pisania, która mnie czasami przychodzi z trudem. Przez co zdarza się, że post wisi niedokończony jako wersja robocza. ;)
Z pewnością nie zazdroszczę też ilości obserwatorów. Ja mam małe grono, ale takie, które aktywnie uczestniczy w życiu bloga. :]

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie, ponieważ głupotą dla mnie byłoby wydanie pieniędzy (nawet bardzo małej sumy) na coś, czego po recenzji bym nie używała albo męczenie się z daną rzeczą.

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Raczej nie. Blogowanie w jakimś stopniu nauczyło mnie szukania recenzji, przekopywania się przez X blogów, porównywania recenzji/swatchy autorek i oceniania, czy dany produkt by się u mnie sprawdził, i czy rzeczywiście jest mi potrzebny. Poza tym po przeczytaniu iluś tam blogów i recenzji bardzo często przechodzi mi ochota na zakup danej rzeczy. ;) Szczególnie, jeśli opinie są bardzo rozbieżne.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Zaczynając blogowanie nie spodziewałam się, że tak to wciąga. I że poznam kilka tak sympatycznych osób, że będę żałować, że nie mieszkamy bliżej. Zaprosiłabym Was na kawę i ciasto. :)
Czytanie poszerzyło moją wiedzę kosmetyczną i teraz częściej zdarza mi się unikać bubli, a co za tym idzie wydawania pieniędzy.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Różnie to bywa. Najczęściej są to moje kosmetyki. Ale pomysły wpadają mi też do głowy podczas rozmów z przyjaciółmi, przeglądania innych stron.

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Usunąć całkowicie – nie. Był jednak mały kryzys na zasadzie 'nie mam weny' oraz pewnych turbulencji w życiu prywatnym.

Dodatkowe pytanie:
11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Z rzeczy technicznych przyczepiłabym się do niedopracowanego/nieczytelnego/rozjechanego itd. szablonu bloga. Jestem wzrokowcem i zdarza mi się, że mimo iż treść postów jest ciekawa, to szablon mnie zniechęca i na danego bloga więcej nie zaglądam. Nie lubię też wrzucania nowych postów tylko po to, żeby pokazać że mam coś do napisania a same posty nie trzymają się ni..... Chyba wiecie o co mi chodzi. ;) Typowego lania wody i nierzetelnych recenzji. Z autopsji wiem, że pisania recenzji trzeba się nauczyć. Moje początki były bardzo nieudane. Łatwo jednak wyczuć recenzje pisane na 'odwal się'.
Zniechęcające jest też nieodpisywanie na komentarze. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie zawsze jest na to czas (mnie samej zdarza się odpowiedzieć później), ale traktowanie czytających i komentujących osób jak kolejnych owieczek w stadzie 'obserwujących' jest tak po ludzku przykre.
Coś jeszcze z pewnością by się znalazło, ale to temat rzeka.


Nie wywołuję do odpowiedzi nikogo konkretnego, ponieważ ten TAG krąży w blogosferze od jakiegoś. Jeśli ktoś zechce na niego odpowiedzieć, będzie miło. :)


14 comments:

  1. Bardzo przyjemnie się Twoje odpowiedzi czytało:] Fakt rozjechane szablony się zdarzają i niby szczegół, z zniechęca. Ja twój szablon uwielbiam;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miło mi. Dobrze wiedzieć, że wizualnie jest ok. :)

      Delete
    2. oj no nie tylko wizualnie, wszystko jest OK:)

      Delete
  2. Fajnie wyglądają Twoje sekrety blogowe :-) Też się w końcu za nie wezmę ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odpowiedz, odpowiedz - z chęcią przeczytam. :)

      Delete
  3. Twój opis punktu 5 całkowicie pokrywa się z moim zdaniem. Zamiast 100 komentarzy typu: "jakie to śliczne" wolę ich mniej, ale bardziej indywidualnych :)

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. W takim razie czuj się oTAGowana i zaproszona do zabawy. :)

      Delete
  5. Odkąd prowadzę bloga, wydaję nieco więcej na kosmetyki, ale za to rzadziej trafiam na buble. Wykształciłam sobie dobre nawyki i czytam składy. To, co kupuję, zazwyczaj się u mnie sprawdza, więc nie wyrzucam pieniędzy w błoto;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda. Ja też teraz przed kupnem czytam składy i już raczej nie robię sobie krzywdy, nie tracąc niepotrzebnie pieniędzy. Zdarzają mi się wpadki, ale raczej na zasadzie - u mnie się nie sprawdziło. Tak więc nie jest źle. :)

      Delete
  6. Znajdziemy cię wszędzie, bój się kkkk

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...