Z produktami Corine de Farme znam się od jakiegoś czasu, choć nasza przygoda zaczęła się przez zupełny przypadek. Na kosmetyki tej firmy pewnie nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie siostra. Szukałam kremu do twarzy, a że siostra miała właśnie krem Corine i stwierdziła "masz, spróbuj - może akurat Ci podpasuje". Spróbowałam i przepadłam. :)
O ich toniku mogliście już poczytać TUTAJ. Dzisiaj płyn micelarny, a do przedstawienia czeka jeszcze krem. :)






