Blogger Templates

January 5, 2013

Ziaja MED - Kuracja lipidowa, Fizjoderm krem na dzień/na noc


Dawno nie widziany post z recenzją. A raczej spostrzeżeniami, bo w zapasach miałam 3 próbki.


źródło: www.ziaja.com

Ziaję każdy zna, większość zapewne używała ich produktów. Ja z Ziają po raz pierwszy spotkałam się jako nastolatka. 

opis producenta:
• Nie narusza ciągłości warstwy lipidowej naskórka.
• Uzupełnia ubytki fizjologicznych składników skóry.
• Intensywnie nawilża oraz zmniejsza transepidermalną utratę wody.
• Wyraźnie redukuje podrażnienia.

wskazania: skóra alergiczna, atopowa, odwodniona

stosowanie:
Krem nanieść na skórę twarzy, delikatnie wklepać. Chronić skórę przed bezpośrednim światłem słonecznym.
źródło:http://www.ziaja.com/offer/ziajamed/skora_alergiczna__atopowa__odwodniona,prod:fizjoderm_krem_na_dzien_na_noc.html

skład:


Pełna wersja to 50ml tubka, która kosztuje około 14zł. Ja do dyspozycji miałam 3 próbki. Na saszetkach nie jest napisana pojemność, ale to chyba 5ml. Saszetki wystarczyły mi na 12 aplikacji.


Do produktów Ziaji podchodzę z dużą rezerwą. Nie pałam do nich miłością, ale też nie nienawidzę. Są ok i tyle. 
Nie cierpię na AZS, ale podrażnienia czy wysuszenie cery (szczególnie w sezonie grzewczym) nie są mi obce. Dlatego postanowiłam zużyć te próbki i przekonać się o działaniu kuracji.

Na początku stosowałam kurację na dzień. Cera była ładnie zmatowiona i nawilżona, "uspokoiła się", krem szybko się wchłaniał. Niestety po 3 aplikacjach przestało być tak ładnie. Po nałożeniu krem w ogóle się nie wchłaniał, pozostawiając na mojej twarzy tłustą warstwę. Wyglądałam, jakbym wysmarowała się smalcem. Nie poddałam się i postanowiłam nałożyć go na noc. I w tym przypadku dla mojej mieszanej cery to najlepsza opcja. Krem co prawda nadal pozostawiał tłustą warstwę, ale że nigdzie nocami nie chadzam (no chyba, żeby pokoś nastraszyć ;P) to nie było to dla mnie dużym problemem. Następnego dnia cera była natłuszczona (tak w sam raz), wygładzona, miękka w dotyku. Poradził sobie też z drobnym podrażnieniem. Niestety pod koniec używanie moja cera przyzwyczaiła się do niego i nawilżenie nie było takie, jak na początku. 

Konsystencja jest lekko tłustawa, ale sam krem nie jest ciężki. Dobrze rozprowadza się na twarzy. Ma dość specyficzny zapach, który może przeszkadzać. Krem nie zapchał mnie, nie uczulił.


Czy kupię pełnowymiarowe opakowanie? Raczej nie. Jeśli chodzi o mnie, to ten krem jest ok. Nie wprawił mnie w zachwyt, ale też nie zrobił mi krzywdy. Lepsze nawilżenie uzyskuję po kremie firmy Eveline, o którym Wam wkrótce napiszę. :)

6 comments:

  1. miałam kiedyś ten krem, kupiłam na szybko, mam podobne odczucia, na początku nawet byłam zadowolona, a potem już klapa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie. Zresztą mam tak ze wszystkimi ich produktami.

      Delete
  2. Heh, ja jakoś nie przepadam za Ziają. Nie jest zła, ale też nie ma cudów.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że nie jestem sama. :)

      Delete
  3. Ja jestem skłonna darować kosmetykowi tłustawe wykończenie pod warunkiem, że spełnia swoje zadanie i nie zapycha. Zawsze mogę użyć go na noc i wtedy nikogo nie straszę:) Mój TŻ przyzwyczaił się do widoku oleju na włosach;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na noc mnie też nie przeszkadza. Najważniejsze, żeby działał. :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...