Blogger Templates

October 14, 2013

jesienne zakupy :)


I wcale nie zapasy na zimę. Bo na zimę zbiera sie co innego, np. zapasy w słoikach. ;P

Poza tym zakupy nie są takie duże, no i zrobione na przestrzeni ostatniego 1,5 miesiące. Więc nie jest tak źle. :) Co by za bardzo nie przedłużać, przechodzimy do obrazków.


1. DAISO Blackheads Remover Charcoal Peel Off Mask - maseczka, która ma 
zmniejszać pory i wydzielanie sebum

2. DAISO Crystal Cream Eyecolor - 3 kremowe cienie, o których mogliście już
poczytać, o TUTAJ

3. Dax Cosmetics. Utrwalająca baza pod cienie - znaleziona na promocji, no i kupiona ;)

4. CARMEX - słynny CARMEX... Chciałam spróbować i ja. Poczekam jeszcze trochę i 
podzielę się z Wami moimi uwagami co do tego produktu.


5. MAMONDE Extra Moisture Emulsion - Alternatywa dla ślimakowej emulsji od SecretKey.

6. LANEIGE Water Supreme Finishing Pact - Oj chodził za mną, chodził... 
W końcu kupiłam, ponieważ puder którego używam kończy swe dni.

7. HERA Creamy Cleansing Foam - Od dawna chciałam wypróbować ich produktów 
na sobie. 


8. ASIENCE Supple Hair Treatment Milk - Ta seria cieszy się bardzo dobrymi opiniami.
A że lubię wypróbowywać takie cuda do włosów. ;]

9. SHISEIDO Damage Care Shampoo & Conditioner - Kolejny szampon z kraju sake, tym 
razem w zestawie z odżywką. Kupione po bardzo śmiesznej cenie, grzechem 
byłoby nie wziąć.


10. Biore Facial Cleansing Foam - Kolejne mydło, te w wersji niepełnowymiarowej. 

11. JUJU Moisturizing Aloe Toner - Tonik kupiony przy okazji. Ten, który
używałam był na wykończeniu, a że robiłam zakupy w Japonii postanowiłam 
spróbować ichniejszego toniku.

12. SUMIGAKI Charcoal Powder Power Toothpaste - Pasta do zębów, też z Japonii. Skoro po koreańskim tuszu nie wypadły mi rzęsy, to zakładam, że zęby też 
pozostaną na swoim miejscu. ;P


13. BIOLIQ Intensywne serum rewitalizujące - Miałam co prawda w głowie inny produkt 
tej firmy, ale podczas rozmowy z Panią farmaceutką olśniło mnie, że przecież od 
dłuższego czasu poszukuję serum na noc. ;]

14. Corine de Farme - Płyn micelarny, który kupił mnie już po pierwszym użyciu. Na 
Biodermę nie było akurat promocji i w koszyku wylądował ON.

15. Innisfree 1 Minute Lip Scrub - Ileż ja miałam pomysłów, który scrub do ust kupić. 
Koniec końców zdecydowałam się na ten.

16. Bell Ladycode Quick-Dry Nail Enemal o numerach 12 i 24 - zakup z Biedronki :)

17. Eveline miniMAX - maleństwo o uroczym kolorze




I to by było na tyle. :] Nie są to jakieś ekstremalne zakupy. Raczej takie, które chodziły za mną od jakiegoś czasu, ale nie miałam sprecyzowanej koncepcji co dokładnie (np. ten scrub do ust). Lub te popełnione w wyniku wykończenia tego, czego do tej pory używałam.



11 comments:

  1. Monia, jak CI się udało kupić te cholerną serię Tsubaki, na którą choruję i wydostać ją poza Azję??? Szukałam, grzebałam i nigdzie nie mogłam ją znaleźć. Też chcę, też chcę.... Tę albo lepiej żółtą wersję Head SPA. Jak to zrobiłaś??? :-DDD
    Jak nie opiszesz zakupów od 5 do 15, czyli że zrecenzujesz, to osobistycznie wywieszę Cię normalnie gdzieś za nogi XD
    Oj będę Cię piłować, będę i to bardzo mocno XD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odpisuję z dużym opóźnieniem, ale przynajmniej wiesz co i jak się robi, żeby Tsubaki mieć. ;D
      hehe Ja bym wiedziała, gdzie mnie można wywiesić, ale Ci nie powiem. ;P Kocie, bo zacznę się Ciebie bać. ;] A część tych rzeczy zaraz wejdzie w moją codzienną pielęgnację, więc będzie systematycznie używana.

      Delete
    2. No wiem :-DDD
      Powiedz, powiedz - jak mnie do tego zmusisz, to będę szła na skróty XD
      No właśnie widzę, jak się boisz XD
      No będę bardzo, ale to bardzo czekać :-)

      Delete
    3. Eeee lepiej nie psuć pejzażu innym osobom. ;]
      Ależ oczywiście, że się boję. :)

      Delete
  2. Fajne zakupy. Baza z Daxa jest niezła, ale po ok 1,5 m-ca jak załapała trochę powietrza jej konsystencja zrobiła się glutowato-plastelinowa i trudno ją równo rozłożyć na powiece. Bardzo jestem ciekawa jak ocenisz pozostałe skarby :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na razie nie narzekam na Dax'a, ale póki co mało jest w użyciu. Rano wolę dłużej pospać niż zrobic przed praca makijaż. xD O reszcie napewno napiszę, zresztą Kasie by mi nie darowała. ;]

      Delete
  3. z niecierpliwością czekam na recenzję tsubaki i innych azjatyckich cudeniek ;D

    asialova.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tsubaki musi poczekać na swoją kolej, muszę powykańczać to, co otwarte :)

      Delete
  4. DAISO? Kosmetyki? Odwazna jestes!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podobno do odważnych świa należy. ;] A tak na poważnie - krzywdy mi nie zrobiły, choć maseczka nie do końca mi podpasowała.

      Delete
    2. za 105 jenow to sie nie dziwie. Nawet zwykly plyn do szorowania kibla z Daiso to badziewie nie warte takiej malej kasy.
      Ja zazwyczaj kupuje kolorowke z Daiso dla dzieciakow w szkole, zeby mogly sie dziewczyny po lekcjach pobawic. I wydaje mi sie, ze takie jest glowne zastosowanie tych kosmetykow - jako zabawki dla najmlodszych.
      Pielegnacja z Daiso natomiast - nadal podziwiam Cie za odwage.

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...